Oklejanie frontów i blatu folią - tania metamorfoza kuchni
Wymiana mebli kuchennych to wydatek rzędu kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych. Jeśli korpusy są w dobrym stanie, a szuflady i zawiasy działają poprawnie, nie ma sensu ich wyrzucać. Oklejanie frontów i blatu folią samoprzylepną pozwala zmienić kuchnię za kilkaset złotych i kilka godzin pracy. Efekt bywa zaskakująco trwały, jeśli dobrze przygotujesz powierzchnię i wybierzesz folię o odpowiedniej grubości.
Zacznij od demontażu frontów i dokładnego odtłuszczenia ich zmywaczem do silikonu lub alkoholem izopropylowym. Stare okleiny trzeba usunąć, ubytki wypełnić szpachlą, a całość przeszlifować papierem o gradacji 240. Folia PVC o grubości 0,3–0,5 mm jest znacznie bardziej odporna na wilgoć i zarysowania niż cienkie okleiny dekoracyjne. Przy blatach kuchennych wybierz folię o wyższej klasie odporności na temperaturę, bo okolice zlewu i płyty grzewczej są najbardziej narażone. Jeśli chcesz prześledzić cały proces od pomiaru do kosztorysu, pomocne będą wskazówki zebrane na ospkostuchna.pl, gdzie opisano odświeżanie mebli z płyty wiórowej krok po kroku.
Oklejanie wykonuj na płasko, odrywając folię stopniowo i przyklejając ją raklem lub miękką szmatką, żeby nie tworzyły się pęcherze powietrza. Krawędzie zawijaj na tylną stronę frontu i dociskaj wałkiem – to miejsce najczęściej zaczyna się odklejać po kilku miesiącach. Przy blatach pamiętaj o dodatkowym uszczelnieniu sylikonem przy zlewie i przy ścianie. Folia nie lubi wysokich temperatur, więc nie kładź na niej gorących garnków bezpośrednio.
Realny koszt takiej metamorfozy to od 150 do 400 zł za średniej wielkości kuchnię, licząc folię, rakiel, zmywacz i sylikon. Czas pracy przy ośmiu frontach i blacie to zwykle jeden weekend. Jeśli whichś front ma przetarty fornir lub głębokie rysy, folia je zakryje, ale nie naprawi konstrukcji. Warto najpierw sprawdzić stan zawiasów i prowadnic, bo ich wymiana bywa tańsza niż późniejsze poprawki po odklejającej się okleinie.